‘ oby to był tylko sen najdroższa’ .

Zaufanie Lionela Bayarda, prawnik i podwładnego firmy Beadle, Beadle, Sterling i Lowenstein.. Sara dała znak, żebym poszła za nią. Najciszej, jak umiałyśmy, skradałyśmy się wzdłuż ciemnych ścian, portretów i zamkniętych drzwi. Głosy docierały z ga­binetu pani Hartle. Chyba toczyła się tam kłótnia. Drzwi były uchylone. Podeszłyśmy do nich i zajrzały­śmy ostrożnie, uważając, żeby nikt nas nie dostrzegł. Przed biurkiem najwyższej przełożonej stała Helen, cała i zdrowa, dumna, milcząca. Jak to możliwe, że skoczyła z dachu i nie potłukła się jak lalka z porce­lany?. -Neferet w końcu zauważyła, jaka to małpa – przypomniała Stevie Rae.. - Mama! Mama! - syknął jadowicie. - Agnes, mó­wisz jak małe dziecko. Zrób to, zrób tamto, jedz kola­cję, idź spać. To życie dobiegło końca! Teraz my będzie­my im rozkazywać! Im i wszystkim innym!. Arlene, Charlsie i ja starałyśmy się zachowywać skrajną rozwagę. Nie wychodziłyśmy same na parking, przed wejściem do swoich domów sprawdzałyśmy, czy drzwi są zamknięte na klucz, a podczas jazdy samochodem stale obserwowałyśmy towarzyszące nam na drodze auta. Trudno jednak w każdym momencie zachowywać maksymalną ostrożność i żyć w ciągłym napięciu, toteż jestem pewna, że każdej z nas co jakiś czas zdarzała się chwila nieuwagi. Arlene i Charlsie mogły sobie jednak pozwolić na pewne rozkojarzenie, gdyż - w przeciwieństwie do dwóch pierwszych ofiar - nie mieszkały same. Arlene mieszkała z dziećmi (a czasem także z Rene Lenierem) Charlsie natomiast z mężem, Ralphem.. Znikaj więcej. Zaczekaj na Barnabę. Proszę. Czuję, że to niebezpieczne..